Monthly Archives: Czerwiec 2012

PRL-owskie historie miłości między Innymi. Badania przy Instytucie Socjologii UJ

Wykładem Gej jako dewiant w późnym PRL-u zakończyliśmy eksplorowanie reprezentacji homoerotycznych w sztuce filmowej okresu komunizmu w Polsce. Tym samym przechodzimy do kolejnego bloku „Różowych okularów PRL-u”, podczas którego ekspertki i eksperci opowiedzą nam o życiu osób homoseksualnych, biseksualnych i transpłciowych, które pamiętają minione czasy.

W najbliższy poniedziałek, 11 czerwca, spotykamy się o godzinie 18:00 w siedzibie Fundacji No Local (ul. Sławkowska 14, Kraków).   Studentki i studenci IS UJ zaprezentują wyniki badań prowadzonych w ramach obozu badawczego „PRL-owskie historie miłości między Innymi”. Badania obejmują zarówno analizę dyskursu prasy codziennej i tekstów naukowych odnoszących się do osób homoseksualnych, jak i wywiady biograficzne z osobami homo-, i biseksualnymi, które swoją młodość przeżywały w okresie PRL. Badania koordynują Justyna Struzik i Ewelina Ciaputa.

miłość w PRLJak możemy przeczytać na blogu projektu „PRL-owskie historie miłości między Innymi”, […] okres PRL-u stanowi wciąż białą plamę w historii miłości niehetereroseksualnej w Polsce, lukę, którą należy wypełnić. Współcześnie badane są kwestie wykluczeń i dyskryminacji zapominając, że niewiele ponad 20 lat wstecz, nie mówiło się publicznie o związkach między kobietami lub mężczyznami. A przecież także w tym okresie geje, lesbijki czy osoby biseksualne spotykały się, zakochiwały, żyły w długoletnich i przelotnych związkach, choć często „w ukryciu”.

Wielokrotnie wspominane przez dotychczasowych gości projektu „Różowych okularów PRL-u” pojęcie historii mówionej – metody gromadzenia i analizowania narracji świadków historii, opierających się na ich osobistych przeżyciach i opiniach – odegra tutaj rolę kluczową.
Blok poświęcony socjologiczno-historycznym badaniom osób LGBT to próba podsumowania tego, co na podstawie historii mówionej wiemy już o realiach życia mniejszości w okresie polskiego socjalizmu, a także zasygnalizowanie tego, czego jeszcze możemy dowiedzieć się podczas prowadzonych aktualnie badań.

O czym warto pamiętać już teraz, 18 czerwca naszym gościem będzie Agnieszka Weseli, która opowie o życiu nieheteronormatywnych kobiet w rzeczywistości PRL-u.

Dodaj komentarz

Filed under badania, zapowiedzi spotkań

Spotkanie #5 – zobacz

Dzięki uprzejmości Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK prezentujemy zapis wykładu Pawła Leszkowicza Nagi mężczyzna w kulturze PRL-u. Leszkowicz opowiedział  o swojej nowej książce, w której, między innymi, sztukę PRL-u poddaje queerowej lekturze odsłaniając homoerotyczne kody w pracach i działaniach takich artystów jak m.in. Krzysztof Niemczyk czy Zbysław Marek Maciejewski.

Dodaj komentarz

Filed under posłuchaj/zobacz

„Ciąg dalszy nastąpi” – dokończ opowiadanie Jerzego Nasierowskiego

Mamy przyjemność ogłosić konkurs zatytułowany Ciąg dalszy nastąpi, w którym Waszym zadaniem jest dokończenie fragmentu opowiadania „Pyszczek w pyszczek” – tekstu podarowanego „Różowym okularom PRL-u” przez Jerzego Nasierowskiego. Na ciąg dalszy czekamy do dnia zakończenia projektu, tj. 25 czerwca, podczas którego naszym gościem w Galerii Bunkier Sztuki w Krakowie będzie właśnie pisarz i aktor Jerzy Nasierowski. Rozmowę z nim poprowadzi Krzysztof Tomasik, autor książki „Gejerel. Mniejszości seksualne w PRL-u”. Opowiadania prosimy przesyłać na adres: fundacja.wolontariat@gmail.com

Najciekawsze teksty zostaną opublikowane na naszym blogu, a ich autorzy otrzymają zestawy książek wydawnictwa Krytyki Politycznej: ”Zakazane miłości. Seksualność i inne tabu” Marty Konarzewskiej i Piotra Pacewicza, ”Nieobecni” Bartosza Żurawieckiego oraz “Lata walk ulicznych” Michała Zygmunta.

Oto fragment opowiadania „Pyszczek w pyszczek”. Jak może potoczyć się ta historia?

/…/ Na całym (wszech)świecie, nocą, pewne ogrody czy parki mają (zawsze miały) swoje drugie życie z pedałami. Za młodu, grubo po zachodzie słońca, czasem się zakradałem w któreś tajemne haszcze. Och, mężczyznę nachodzą różne kaprysy. Ale czemu mało który pedał (lub półpedał) się przyzna, nawet przed zaprzyjaźnio­nym „zboczeńcem”, że kocha się gzić po omacku w ta­kich małpich gajach? Nawet ja często grzęznę w obłudzie. A ta parkowa żądza chyba mi dziś wróciła…
O zmroku, jak wegetariański wampir, lezę do ulubionego parku. To jest po prostu cudowne. Żadnych tam la­tarń i te przemykające cienie samotnych mężczyzn; zbli­żają się, odchodzą. Zwyrodniałe ćmy, bo lgnące do ciem­ności. Zieleń już się całkiem zagęściła, więc te 5-6 krążących postaci nie narusza spokoju nieruchomych pni drzew i krzaków.
Jakiś młody, elegancki mężczyzna tak się przemyka z teczką w ręku! Makler po dyżurze na sąsiedzkiej gieł­dzie?… Okazuje się z bliska przystojny, ślicznie pach­nący. Nie zraża go, że ja śmierdzę czosnkiem. Stoimy za poplątanym konarami drzewem przy ogrodzeniu, mając cały park na oku. Bo przecież tam przychodzą na swoje łowy i młode bandziory…
W takiej anonimowej półciemności, twierdzę, doznaje się nieosiągalnej inaczej więzi międzyludzkiej. To więź czystego piękna, prócz niejako rozwiązłej łapczywo­ści, do której, być może, zmusza miejsce i czas.
Trzymając się z ma­klerem za ręce, ciągle je kur­czowo ściskając, my, zrośnięte ramieniem i biodrem przecie najprawdziwsze samce, robimy to sobie wolnymi rękami, do lepszego skutku niż ten neokapitalizm.
Prócz tego, że makler miał teczkę (odstawił ją), był raczej inteligentny, choć nie wyrzekł ani słowa.
Ja szepnąłem na samym początku, że tam na skraju parku będzie bez­pieczniej. Bo on pierwszy zbliżył się do mnie w tej najciemniejszej kępie drzew. Ale kiedy już szliśmy pod ogrodzenie przez połać trawy oświetlonej wątłym księżycem, on, 22-3-latek, widział mnie, starego, dokładnie?

Czekamy na Wasze zgłoszenia! Jednocześnie podajemy informację, że niedostępna w sprzedaży, bestsellerowa powieść Jerzego Nasierowskiego „Zbrodnia i…” zostanie wznowiona przez Korporację Ha!art w wersji elektronicznej (format PDF). Premiera 25 czerwca 2012.

Dodaj komentarz

Filed under konkursy

Spotkanie #4 – posłuchaj

Zanim udamy się na spotkanie z Arturem Zaborskim, który opowie o Geju jako dewiancie w późnym PRL-u, prezentujemy zapis wykładu Moniki Talarczyk-Gubały, Kino kobiet w PRL-u jako kino mniejszości. Zachęcamy do odsłuchania:

Część 1:

Część 2:

Dodaj komentarz

Filed under posłuchaj/zobacz

Nagi mężczyzna w kulturze PRL-u -€“ relacja ze spotkania #5

Tym razem nasze kolejne spotkanie odbyło się w Muzeum Sztuki Współczesnej MOCAK w Krakowie. Paweł Leszkowicz, autor książki „Nagi mężczyzna. Akt męski w sztuce polskiej po 1945 roku” (Wydawnictwo Naukowe UAM, Poznań 2012), skupił się na zaprezentowaniu tej części swojej książki, która dotyczy okresu PRL-u, ze szczególnym uwzględnieniem perspektywy krakowskiej. Rozdział IV publikacji Leszkowicza nosi tytuł „Akty homoerotyczne” i to właśnie ta część książki o akcie męskim stała się kanwą dla wtorkowego spotkania w MOCAKu.

Krzysztof Niemczyk, Akcje, 2 pol. lat 60.Leszkowicz przede wszystkim pokazał takie postaci ze świata sztuki okresu PRL (uwzględniając przy tym nie tylko malarzy i rysowników, ale także tych artystów, którzy zajmowali się sztuką performance czy teatrem), których twórczość (czy też zachowaną dokumentację -€“ jak to ma miejsce w przypadku przedstawień teatralnych czy działań performance) można odczytać w kategoriach estetyki homoerotycznej, czyli w tym przypadku takiej, w której męskie spojrzenie erotyzuje męskie ciało. Jednym z zapomnianych twórców tamtego okresu jest Krzysztof Niemczyk, aktywny w Krakowie w latach 60. XX wieku. Jego działania w przestrzeni miejskiej zawierały w sobie wywrotowy, ekshibicjonistyczny potencjał (np. jedna z jego akcji polegała na kąpieli w fontannie na krakowskim rynku, podczas której obnażył przypadkowym przechodniom swoje pośladki, co było powracającym motywem jego akcji). Życiu i działalności Niemczyka swoją książkę poświęciła Anka Ptaszkowska („Traktat o życiu Krzysztofa Niemczyka na użytek młodych pokoleń”, ha!art, Kraków 2007).

Krzysztof Jung, Performance wspolnym, 1980 r.Innym nieco zapomnianym artystą okresu PRL był Krzysztof Jung, performer związany w latach 70. z warszawską kontrkulturową galerią Repassage. W jego działaniach (a raczej w dokumentacji, która po nich pozostała) można odnaleźć wyraźne tendencje do estetyzowania nagiego męskiego ciała. Leszkowicz uważa go nawet za prekursora homoerotycznego aktu w wersji polskiej. Także w latach 80. Jung poświęcał dużo miejsca w swojej sztuce aktowi męskiemu; jego działania z tamtego okresu dobrze dokumentują zachowane rysunki przedstawiające rozebranych mężczyzn w różnych, także intymnych, sytuacjach.

W swoim wystąpieniu Leszkowicz pisał o kodach, jakimi w czasie PRL posługiwano się aby w zawoalowany sposób wypowiedzieć homoerotyczne pożądanie; były to zarówno określenia ukryte w języku (np. pisano o „chłopcach” czy „baletach”), jak i w wizualnej warstwie symbolicznej (homoseksualność mogła być zakodowana np. poprzez użycie błękitnego koloru w obrazie). Ślady tych kodów możemy odnaleźć w malarstwie krakowskiego artysty Zbysława Marka Maciejewskiego (np. na obrazie „Autoportret z puttem” z 1978 roku). Na powtórne odkrycie wciąż czeka seria nasyconych homoerotyzmem obrazów Wojciecha Ćwiertniewicza, namalowanych na Maderze, wystawianych (i nagradzanych) w Polsce w latach 80.

Zbysław Marek Maciejewski, Autoportret z puttem, 1978 r.

Opowiadając o męskim akcie Leszkowicz przypomniał także teatr tworzony przez Henryka Tomaszewskiego, twórcę Wrocławskiego Teatru Pantomimy, sytuujący się na pograniczu pantomimy, baletu i słowa. W przedstawieniu „Gilgamesz” z 1968 roku na scenie pojawili się atrakcyjni młodzi mężczyźni, ukazani w niezwykle sensualny, estetyczny sposób. Kontynuacji dokonań Tomaszewskiego podjął się Wojciech Misiuro w Teatrze Ekspresji na przełomie lat 80. i 90. XX wieku.

Jak twiedzi Paweł Leszkowicz, jego poszukiwania, których wynik możemy prześledzić w mającej ponad 500 stron książce, to zaledwie czubek góry lodowej, nieodkrytej historii, w której wiele kart nadal jeszcze pozostaje niezapisanych.

*

PAWEŁ LESZKOWICZ, NUDE MAN IN PRL CULTURE

Our next session took place in the Museum of Contemporary Art Krakow – MOCAK. Paweł Leszkowicz, the author of the book entitled “Naked man. The male nude in Polish art after 1945” (Wydawnictwo Naukowe UAM, Poznań 2012), focused on the part of his book that talks about cracovian art scene. Chapter IV entitled “Homoerotic nudes” was the main topic of our discussion in MOCAK.

Leszkowicz mainly focused on the artist from the communist Poland and as an artist he understands not only painters and illustrators but also those who work on performance art ort in the theatre. Their pieces of art (or existing documentation in terms of performance art) could be interpreted as homoerotic meaning one in which men’s glance makes other men’s body erotic. One of the forgotten artists from that period is Krzysztof Niemczyk, working in Krakow in the 60s. His actions in the public space of the city were always very ground-breaking, streaker potential. For example one of his performances was involving a bath in the fountain on the main square in Krakow, when he accidently showed his ass-cheeks and he was repeating this action. His life and actions were described by Anka Ptaszowska in her book “Traktat o życiu Krzysztofa Niemczyka na użytek młodych pokoleń”, ha!art, Kraków 2007.

Another slightly overlooked artist for those days was Krzysztof Jang, a performer associated in the 70s with contra culture gallery Repassage in Warsaw.  In his actions one can notice obvious attempts to beautify nude male body. Leszkowicz sometimes even presents him as a forerunner of homoerotic nude in Poland. In the 80s Jung committed a lot of his art to the male nude; his performances from that period were often documented showing naked men in various, often intimate, situations. On the other hand a series of heavily homoerotic paintings by Wojciech Ćwiertniewicz on Madera still needs to be rediscovered, after being exhibited and awarded in the 80s.

Speaking about male nude, Leszkowicz reminded the audience as well about a theatre established by Henryk Tomaszewski, the founder of Wroclaw Pantomime Theatre, working in between pantomime, ballet and spoken word. In his play from 1968 “Gilgamesh”, young beautiful men were shown in a very sensual, aesthetic way.  Wojciech Misiuro attempted to continue work of Tomaszewski in Theatre of Expression in the 80s and 90s.

According to Paweł Leszkowicz, his book that consists of 500 pages is just a tip of the iceberg, undiscovered history, where many pieces of information still need to be defined.

Dodaj komentarz

Filed under galeria, relacje

Gej jako dewiant w późnym PRL-u

Po wycieczce śladami przodkiń PRL-u (na Wasze konkursowe relacje czekamy do czwartku, 7 czerwca) zapraszamy na kolejne spotkanie o tematyce filmowej. Błażej Warkocki w swoim wystąpieniu, które odbyło się w ramach „Różowych okularów PRL-u” 14 maja, opowiedział o dwóch wyobrażaniach homoseksualisty, jakie można odnaleźć w kulturze PRL-u. Pierwsze z nich wiąże się z postacią geja-artysty, postaci twórczej, wzniosłej i pięknej, drugie zaś – z obrazem geja-zboczeńca, istocie brudnej i złej. Obydwa wątki pojawią się w poniedziałek, 4 czerwca w klubie F.A.I.T. (ul. Pijarska 5, Kraków), podczas wykładu Artura Zaborskiego, Gej jako dewiant w późnym PRL-u:

Stereotyp mówi, że współcześni Polacy zwykli traktować homoseksualizm jako prowadzącą do grzechu chorobę. Czy było tak również w czasach, gdy gwałtownie ścierały się poglądy kościoła katolickiego i komunistycznego reżymu? Na podstawie analizy komedii Jerzego Gruzy i Stanisława Barei oraz dramatów, takich jak „Ojciec” Jerzego Hoffmana, „Zaklęte rewiry” Janusza Majewskiego czy „Wśród nocnej ciszy” Tadeusza Chmielewskiego, Zaborski ujawni strategie, jakimi posłużyli się filmowi twórcy wprowadzając postać geja na polski ekran

zygfryd

Postać geja nie pojawia się w kinie PRL-u aż do 1967 roku, kiedy to premierę miał „Ojciec” Jerzego Hoffmana. Rola homoseksualisty ma jednak charakter epizodyczny. Na filmy, w których homoseksualista byłby głównym bohaterem, w kinie PRL-u prawie brakło miejsca. Wyjątkiem od reguły jest „Zygfryd” (1988) Andrzeja Domalika, w którym główny bohater, grany przez Gustawa Holoubka, jest gejem intelektualistą. Podobnie jak Sebastian Jagielski w swoim wystąpieniu Mężczyźni pożądający mężczyzn, Zaborski zwróci się ku filmom Zanussiego, które przynoszą interesujące spojrzenie na kwestię homoseksualizmu, łączoną przez reżysera z relacjami władzy. Geje w jego filmach to okrutni dominanci, którzy posługują się przemocą, szantażem i upokorzeniem niezależnie od wieku czy sprawowanej funkcji.

Inne spojrzenie na postać geja oferuje peerelowska komedia. To właśnie w filmach Jerzego Gruzy czy Stanisława Barei utrwalony został wizerunek homoseksualisty jako przegiętej cioty. Zmanierowani mężczyźni zostali wyzbyci cech męskich, stając się niepełnymi mężczyznami. Miejsca, w których najczęściej pracowali, czy gdzie się gromadzili, to teatry i inne obiekty kulturalne. Podobnie sprawa miała się z arystokracją. Przedstawiciele ancien regime’u nie mieli w kinie PRL-u szans na pozytywny wizerunek, dlatego nierzadko nosili cechy homoseksualne jak baron z „Zaklętych rewirów” (1975) Janusza Majewskiego.

Zapraszamy!

Dodaj komentarz

Filed under zapowiedzi spotkań